Spektakl - Od przodu i od tylu
Tego dnia jak zawsze przyszedłem kilkanaście minut przed spektaklem, tak w razie czego. Może uda się coś podejrzeć sprawdzić scenografię lub zobaczyć fragment próby w końcu nigdy nie miałem okazji oglądać tego dzieła.
Trafiłem jednak na reżysera spektaklu, po krótkiej rozmowie na temat zdjęć ruszyliśmy do garderoby. Wtedy naprawdę dowiedziałem się jak duże ma zaufanie do mnie i moich zdjęć. Bym mógł swobodnie poruszać się po scenie w trakcie przedstawienia miałem być jego częścią. Aktor wyraził na to zgodę. To mogło by być naprawdę ciekawe jednak nie miałem sumienia wpychać się w czyjeś dzieło i psuć odbiór całości. Zamiast fotografować aparatem firmowym z szerokim kątem wyciągnęłem z plecaka własny sprzęt z teleobiektywem. Skupiłem się na oglądaniu i zrozumieniu tego co pojawia się przed moimi oczami. Gdy światło i aktor tworzyli nowy wyrazisty obraz naciskałem spust. Jednocześnie starając się nie zakłócić spokoju oglądającym.














